Wiadomości z rynku



Wielkość sprzedaży deweloperów po I półroczu 2014 r.

Deweloperzy, uczestnicy rynku na GPW odnotowali w pierwszej połowie 2014 r wzrost sprzedaży mieszkań do analogicznego okresu 2013 r o ponad 40%. więcej


Upadek giGANT'a
Upadek giGANT'a

15 lipca 2014

Gant był jednym z trzech deweloperów który sprzedawał najwięcej mieszkań w Polsce. Wybudował 3 tysiące mieszkań m.in we Wrocławiu, Poznaniu i Warszawie. więcej


Upadek giGANT'a

15 lipca 2014
Upadek giGANT'a

Gant był jednym z trzech deweloperów który sprzedawał najwięcej mieszkań w Polsce. Wybudował 3 tysiące mieszkań m.in we Wrocławiu, Poznaniu i Warszawie. Gant Development S.A to holdingowa spółka akcyjna notowana na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Jej podstawą działalności było budownictwo mieszkaniowe.


Jednakże do roku 1998 jej podstawową działalnością było prowadzenie sieci kantorów wymiany walut. W momencie nadejścia boomu budowlanego w Polsce, firma postawiła na budowę mieszkań, co z resztą po chwili stało się jej głównym źródłem dochodu. W roku 2013 spółkę napotkały problemy z obsługą swojego zadłużenia. Dodatkowo kulą u nogi zarządzających stali się mieszkańcy którzy kupili mieszkania. Fuszerki w niektórych inwestycjach jak przeciekające tarasy, niedocieplone budynki, brak sprzątania, nieczynna winda postawiły mieszkańców zorganizowanych we wspólnoty w postawę roszczeniową wobec dewelopera i oczekiwań potencjalnych odszkodowań. Niestety sprawy te były ignorowane przez zarząd spółki. Całe szczęście w tym nieszczęściu jest takie, że nie wszyscy zostali bez aktów notarialnych. Niektórzy właściciele posiadają akty i są właścicielami. Większość kupiła dziurę w ziemi, bądź mieszkanie bez prawa własności. Teraz będą musieli spłacić długi dewelopera wobec m.in banków aby nie stracić nieruchomości za którą już raz zapłacili.

 



Problem z aktami własności to przede wszystkim brak znajomości prawa, ufność, bądź przekonanie że można kupić coś taniej niż wszyscy. Z innej perespektywy klient miał potężnego gracza, notowanego na warszawskim parkiecie, czyli dewelopera jakich jest kilkunastu w Polsce. Są znane przypadki że obok działek na których budował GANT i sprzedawał po 5,5 tyś za metr konkurencja wyceniała się na poziomie 7,5 tyś. Oszczędność? Tylko pozorna. To nie oznacza że wszyscy są tacy sami i deweloperzy mają na celu oszukanie klienta. GANT jest tym przykładem potwierdzającym regułę, że zawsze znajdzie się ten jeden uczestnik rynku który pięknie prezentuje swoje inwestycje, ma fantastyczne plany rozwoju a z drugiej strony kumuluje tylko gotówkę, którą później rozdziela pomiędzy swoje spółki córki i pieniędzy nie ma.

Jak się ustrzec przed taką sytuacją w jakiej znaleźli się klienci GANTA?

Jak mówią i piszą znawcy rynku, sprawdzać, sprawdzać i jeszcze raz sprawdzać. Nie chcę wchodzić w obszar finansów, giełdy i analizy na ile pożycza dana spółka i czy jest to logiczne, bo nie każdy z Nas się na tym zna. Trzeba wykorzystać potencjał internetu i wiedzy jaka w nim jest. Są budowy i ludzie którzy budują, oni także są wiedzą. Znajomi znajomych którzy być może już kupili i mieszkają - najlepsza wiedza, wiedzą jakie mają problemy i z czym. Po prostu trzeba zadbać o swoje finanse, które przy zakupie nieruchomości często opierają się na kredycie na 30 lat i strata tego ma katastrofalne konsekwencję. Jeżeli kupujemy coś to dopiero jest „dziurą w ziemi” to wybierajmy te które są z rachunkiem powierniczym zamkniętym. Dzięki temu płacimy w ratach ale nie deweloperowi a bankowi który finansuje budowę. Bank zapłaci deweloperowi za Wasze mieszkanie dopiero wtedy kiedy je odbierzecie. Taka nieruchomość może być nieco droższa ale Wasze pieniądze będą bezpieczne.

Akt notarialny. Prawo własności.


Logiczne jest że jeżeli kupujemy coś, np samochód to zawieramy umowę kupna sprzedaży ze sprzedającym. W umowie jest opisane co kupujemy, kiedy i za ile. Jeżeli zapłacimy to stajemy się właścicielem. Właścicielem nieruchomości stajemy się poprzez akt notarialny który tak jak powyżej opisuje co kupiliśmy. Bez takiego dokumentu nie jesteśmy właścicielami. Podsumowując, lepiej jest wydać kilka złotych i sprawdzić, popytać chociażby budowlańców pracujących na danej budowie niż wierzyć że udało Nam się zrobić dobry deal. Na portalu OkazjeDeweloperskie.pl specjalnie umieściliśmy możliwość kontaktu z prawnikiem, aby każdy z Was mógł skontaktować się i przedstawić swoje obawy. Kto pyta nie błądzi i zgodnie z tą regułą, lepiej jest zadać tysiąc pytań niż nie zapytać i później ponosić tego srogie konsekwencję.

Klienci tego dewelopera będą mogli dochodzić swoich praw w sądzie, natomiast już wiadomo że spółka nie posiada majątku, a inwestycje które realizowała są zabezpieczeniem banków, inwestorów itd.

 

Czytaj także:

"Obowiązki deweloperów względem kupujących"

"Gdy mieszkanie ma wady..."

"Czym jest umowa deweloperska?"

"Komentarz: Dalsze zmiany w ustawie deweloperskiej"